Rozdział 1.
Spokojnie spałam, aż
nagle obudził mnie nieprzyjemny dźwięk… okazało się, że to budzik przez wakacje
zapomniałam jak on brzmi. Leżałam w
łóżku ,myśląc o tym co ma się dzisiaj stać. Nagle do pokoju wpadła mama :
-Wstawaj, Emily bo
spóźnisz się do szkoły. – powiadomiła mnie mama
- Ja tam w ogóle nie
chce iść , wolałam zostać w Anglii gdzie mieszkaliśmy 2 lata , gdzie miałam
znajomych i swoje liceum… - powiedziałam
trochę zdenerwowana… W końcu już 2 lata temu było to samo wyjechaliśmy z Polski
bo rodzice mieli taką zachciankę .Gdy już się oswoiłam z otoczeniem i poznałam
swoja najlepszą przyjaciółkę Lucy rodzice postanowili wrócić do Polski. Tata
jest anglikiem, a mama polką więc dlatego co chwile się przeprowadzamy.
- Emily, nie bądź
złośliwa dobrze wiesz , że to dla twojego i Mary dobra… -odpowiedziała
spokojnie mama.
-Tak samo mówiłaś 2
lata temu gdy jechaliśmy do Anglii.- odpowiedziałam z pretensjami.
-Tak czy inaczej teraz
już się nie przeprowadzamy… a ty się szybko ubieraj i chodź na śniadanie.-
powiedziała mama.
-Skoro muszę-
odpowiedziałam z rezygnacją .
Szybko wstałam
odsłoniłam fioletowo niebieskie zasłony i poszłam wziąć prysznic.
Cały czas myślałam o
tym, że dzisiaj będę musiała iść do zupełnie obcej szkoły .. Zawsze to jest
niby dla naszego dobra … Ciekawe co o
tym myśli Mary ? Szybko się ubrałam w moje ulubione czarne jeansy i miętową
bluzkę. Przyjrzałam się sobie w lustrze
.. Nic specjalnego drobna brunetka o brązowych oczach i jasnej cerze. Szybko się spakowałam i
zbiegłam po schodach na dół przy stole
siedziała Mary .Mary była blondynka o niebieskich oczach i rumieńcami na
policzkach nie wiem dlaczego ale zawsze je miała. Jak na siostry bardzo się
różniłmy. Ja lubię śpiewać, grać na gitarze i jeździć na deskorolce, a Mary
lubi rysować, grać w siatkówkę i wspinaczkę.
-Jak tam siostrzyczko
?- powiedziała Mary
-Nic specjalnego znowu
trzeba iść do nowej szkoły … - powiedziałam
-Dałabyś już z tym
spokój już się i tak nie przeprowadzimy do Anglii- powiadomiła mnie moja
kochana mama.
-Tak samo mówiliście
jak wyjeżdżaliśmy do Anglii- szybko odparowałam
Mary szybko wstała,
wzięła torbę i wyjrzała przez okno
-Chodź już Emily,
jeśli chcesz ze mną i z tatą jechać do liceum.
-Już idę – krzyknęłam
i wybiegłam zbierając po drodze torbę
W samochodzie było
bardzo cicho .Ja sie zastanawiałam jak będzie wyglądało moje nowe liceum, a
Mary pewnie jest ciekawa jak wygląda jej gimnazjum. Po paru minutach
dojechaliśmy do liceum szybko wyszłam z samochodu nie chcąc rozmawiać z tatą.
Od razu jak weszłam
zaczęły się różne szepty kim ona jest i takie tam. Byłam już do tego
przyzwyczajona więc nie zważając na to ,że każdy się na mnie patrzy poszłam do
sekretariatu.
Weszłam do środka .Za
biurkiem siedziała jakaś starsza pani ,która miała czarne włosy lecz było już
widać szare pasma, zielone przyjemne oczy było widać znad okularów.
-Dzień Dobry, jestem
nową uczennicą Emily Ross chciałam odebrać swój kod do szafki i nowy
plan zajęć -
powiedziałam jednym tchem.
-Dzień Dobry, Emily Ross
,tak ??- zapytała sekretarka
-Tak- szybko
odpowiedziałam
-Dobrze w takim razie
o to twój nowy plan lekcji a to twój kod. Miłego dnia życzę – powiedziała
-Nawzajem –
powiedziałam i wysłałam jej wymuszony uśmiech.
Wyszłam z sekretariatu
i skierowałam się szukać mojej szafki po krótkich poszukiwaniach znalazłam ją.
Spojrzałam na plan lekcji i zobaczyłam, że akurat teraz mam niemiecki w sali nr
3. Nie lubię tego przedmiotu jest dziwny. Akurat gdy zamykałam szafkę rozległ
się dzwonek. Odnalazłam salę i weszłam
do niej. Nagle wszystkie oczy się
zwróciły na mnie jak ja nie lubię tego uczucia.
-Ooo.. proszę mamy
pierwsza spóźnialską.. Jak w ogóle się nazywasz??- powiedziała nauczycielka
nieprzyjemny tonem.
-Emily Ross-
odpowiedziałam z przypływająca pewnością siebie
-Hmmm… Nie znam Cię nową
uczennicą jesteś??-zapytała
-Tak – nie chciało mi
się z nią rozmawiać już jej nie lubiłam.
-Dobrze więc siadaj i
na następny raz mi się nie spóźniaj.- powiedziała oschle
-Mhmm .. – burknęłam
Popatrzyłam się po klasie.
Każdy siedział z kimś tylko jakiś chłopak z alergia i chusteczkami na stoliku
miał wolne miejsce kolo siebie . No wspaniale pomyślałam, ale zobaczyłam wolne
miejsce koło jednej rudowłosej dziewczyny o brązowych oczach ubranej w zielona bluzke.
Podeszłam do niej
-Cześć … mogę? –
zapytałam niepewnie
-Hej.. jasne siadaj. –
odpowiedziała rudowłosa dziewczyna
-Jestem Paulina –
powiedziała rudowłosa
-Jestem Emily jak już słyszałaś – powiedziałam
Fajny rozdział :D
OdpowiedzUsuńnie było błędów, tylko czasami dziwnie bylo złozone zdanie. zeby nie bylo sama ne jestem jakas obeznana w tym temacie, ale zawsze jak ktos chce sie wybic w necie to musi sluchac krytyki, wiedz ze to o wiele lepsze od ,,słodkich" słówek. Dodaj szybkko nastepny. :P
dzieki ;) twoje blogi tez sa super.
Usuń